Amerykański Trey przyleciał w niedzielę w Zagrzebiu. Tutaj jest krótki, ale zamierza odwiedzić wybrzeże, podobnie jak inne kraje, jak mówi była Jugosławia. Do tej pory nosił znaczną część świata, ale nigdy wcześniej tu nie był. Lubi to - mówi - jedzenie jest smaczne, niedrogie, przyjazne dla ludzi i, co ciekawe, wszyscy mówią po angielsku bardzo dobrze, więc nie ma problemu ze zrozumieniem.